Iza Kuna: 30 lat na scenie. Jak radzi sobie ze strachem przed przemijaniem?
Aktorka, pisarka i wykładowczyni od lat mówi wprost o lękach i wątpliwościach. Jej sposób na przemijanie może zaskoczyć każdego, kto boi się upływu czasu.
Iza Kuna ma za sobą trzydzieści lat na scenie i przed kamerą. Ale nie unika tematów, które wielu z nas wolałoby odłożyć na później: przemijania, wątpliwości, lęku przed tym, co nieuchronne. W rozmowie ze „Zwierciadłem” opowiada, jak wygląda jej codzienna walka ze strachem – i dlaczego nie zamierza udawać, że go nie ma.
Trzy dekady na scenie i w życiu. Co się zmienia?
Dziesiątki ról teatralnych, filmowych i serialowych, a do tego pisanie, scenariopisarstwo i wykłady na uczelni – Iza Kuna od lat udowadnia, że artysta może być jednocześnie twórcą i nauczycielem. W rozmowie ze źródłem przyznaje, że z perspektywy trzydziestu lat pracy kluczowe stało się dla niej pytanie o sens. „Kryzys wieku średniego to moment, w którym pytamy o sens” – podkreśla. To samo pytanie zadaje sobie dziś wielu czterdziestolatków i pięćdziesięciolatków, którzy nagle odkrywają, że czas przyspieszył, a marzenia z młodości wciąż czekają na realizację.

Jak Iza Kuna mówi o lęku przed przemijaniem?
Aktorka nie boi się nazywać rzeczy po imieniu. W wywiadzie mówi wprost o strachu przed przemijaniem i o tym, że wątpliwości są naturalną częścią dojrzałego życia. Jej charakterystyczne poczucie humoru od lat jest znakiem rozpoznawczym – ale jak sama przyznaje, humor nie jest tarczą, a raczej narzędziem do oswojenia trudnych emocji. „Nie boi się mówić o przemijaniu, wątpliwościach czy lękach” – czytamy w źródle. To ważna lekcja dla każdego, kto wstydzi się przyznać, że starzenie się budzi w nim niepokój.
Dlaczego warto usłyszeć jej historię?
W czasach, gdy media społecznościowe zalewają nas pozornie idealnymi życiorysami, Iza Kuna pokazuje, że sukces nie polega na braku lęku, ale na umiejętności życia z nim. Jej droga – od teatralnych desek przez pisanie książek po wykłady dla studentów – to dowód, że można łączyć wiele ról bez udawania kogoś, kim się nie jest. Dla czytelników po czterdziestce, którzy mierzą się z podobnymi pytaniami, jej historia staje się swoistym lustrem.
Wiele osób w tym wieku odkrywa, że dotychczasowe cele straciły blask, a na horyzoncie pojawia się pytanie: co dalej? Iza Kuna nie daje gotowej recepty, ale pokazuje, że można przejść przez ten okres z godnością i dystansem. Jej postawa uczy, że nie ma nic złego w tym, by od czasu do czasu stanąć w miejscu i zadać sobie najtrudniejsze pytanie: czy to jeszcze ma sens?


