Wieczorne rytuały mają pomóc się wyciszyć, ale często same stają się źródłem napięcia.
Gdy planujemy idealną sekwencję: herbata, dziennik, medytacja, rozciąganie – a potem nie udaje się jej zrealizować, pojawia się poczucie porażki.
Tymczasem kluczem do regeneracji nie jest perfekcyjny zestaw czynności, tylko umiejętność wysłania głowie jasnego sygnału: dzień się skończył.
Problem w tym, że mózg nie reaguje na presję – on reaguje na powtarzalność i bezpieczeństwo.