Kładziesz się do łóżka zmęczony, gasisz światło i czekasz.
Oczywiście nie śpisz, bo właśnie to sprawdzasz.
Im bardziej skupiasz się na zasypianiu, tym bardziej głowa zostaje w trybie gotowości.
To nie jest wada charakteru ani oznaka poważnego problemu — to dobrze znany mechanizm, który działa u wielu osób.