W połowie rozmowy, tuż przed snem, w środku spokojnego poranku.
I właśnie tu zaczyna się jeden z bardziej powszechnych mitów o uważności.
Mit: dobra praktyka to pusta głowa Wiele osób zaczyna przygodę z uważnością z przekonaniem, że chodzi o wyciszenie umysłu.
Kiedy więc podczas próby medytacji głowa zaczyna planować jutrzejszy dzień albo wracać do wczorajszej rozmowy, pojawia się frustracja: znowu mi nie wychodzi.