Każdy z nas zna sytuację, w której czuje wewnętrzny opór przed powiedzeniem „nie” albo „potrzebuję chwili dla siebie”.
Zanim padnie słowo, w głowie pojawia się gotowe uzasadnienie: „bo jestem zmęczony”, „bo miałem ciężki dzień”, „bo muszę się skupić”.
To, że jej nie tłumaczysz, nie oznacza, że jest mniej ważna – wręcz przeciwnie, może świadczyć o tym, że zaczynasz traktować siebie poważnie.
W wielu z nas od dzieciństwa tkwi przekonanie, że potrzeby trzeba uzasadniać.