Zauważanie emocji to pierwszy krok do większej samoświadomości.
Jednak często, gdy próbujemy nazwać to, co czujemy, wpadamy w pułapkę oceniania siebie.
Zamiast opisywać stan, etykietujemy go jako zły, słaby czy nieodpowiedni.
Taka ocena nie tylko nie pomaga, ale może pogłębiać napięcie.