Zdarza się, że po całym dniu pełnym bodźców, rozmów i decyzji siadasz w końcu na kanapie, a w głowie wciąż coś krąży.
Myśli przyspieszają, pojawia się niepokój, a ty zamiast odpoczywać, zaczynasz analizować, planować lub martwić się.
To nie oznaka słabości ani braku umiejętności relaksu.
To sygnał, że twój układ nerwowy wciąż pracuje na wysokich obrotach i potrzebuje czegoś więcej niż tylko nakazu, by się wyciszyć.